niedziela, 16 listopada 2014

Historia sukcesu: Pizza w Dechę z Poznania

Dzisiaj mam przyjemność zaprezentowania historii Pizzerii w Dechę z Poznania.

Jeszcze 2 miesiące temu pizzeria nie miała swojej strony WWW, teraz już błyszczy w Internecie.

Jest samodzielna i niezależna w konkurowaniu o rynek klienta internetowego. To jest ważne, bo fala szybko wzbiera. Wątpliwości?- proszę popatrzeć na młodych ludzi. Czasami mam wrażenie, że mają nos przylepiony do ekranu smartfona i pomóc może tylko chirurg!
Chyba jednak lepiej to zaakceptować i się do tego dobrze przygotować:)

Jak do tego doszło?
  1. przed 8 miesiącami zaproponowałem pizzerii nową stronę WWW wraz z systemem zamawiania online
  2. restauracja miała już dużo zamówień przez Internet poprzez pośredników, ale szefowa mnie przepędziła
  3. była zadowolona z istniejącej sytuacji, dużo czasu poświęca swojemu lokalowi...no i spodziewała się, że będzie musiała jeszcze wygospodarować go dla nas. Miała tak jak Państwo złe doświadczenia z informatykami.
  4. zadzwonił do mnie syn i powiedział, że czyta nasz biuletyn i spodobała mu się idea budowania własnej, silnej marki. Dodatkowo korzyści wynikające z posiadania własnej bazy klientów (polisa za przyszłość) oraz możliwość zredukowania kosztów zamówień online też nie były bez znaczenia
Jakie były początki?
  1. gdy uzyskaliśmy akceptację Mamy, syn (pozdrawiam:) w ciągu 2 dni ustawił sobie swoją nową stronę (obszary i parametry dostawy, promocje, ceny, menu oraz wygląd strony i slogany marketingowe)
  2. następnie zrezygnował z bezpłatnego okresu testowego, bo nabrał przekonania że to pięknie zadziała i szkoda więcej tracić czas
  3. niestety na początku pojawiły się kłopoty. Okazało się, że po wpisaniu w google "pizzeria w dechę" pojawiły się 3 fikcyjne strony udające i wprowadzające w błąd klientów
  4. oczyszczenie Internetu z plew zajęło niestety trochę czasu, musiało nawet dojść do groźby oddania sprawy do sądu o odszkodowanie za podszywanie się pod markę restauracji i czerpanie z tego tytułu korzyści materialnych kosztem prawowitych właścicieli. (Przy okazji warto sprawdzić czy i Państwo nie macie takiej huby, bo to jest już nasz dziesiąty przypadek!)
Jak wygląda sytuacja po 2 miesiącach?
  1. ilość zamówień przez Internet, ale już bezpośrednio ze strony WWW szybko rośnie
  2. klienci, kupujący do tej pory u pośrednika, przechodzą do zakupów bezpośrednio w restauracji
  3. baza klientów, telefon, mail, adres dostawy, ile i kiedy klient kupił, szybko rośnie (bezcenne!)
  4. restauracja uruchomiła już prawie wszystkie narzędzia marketingowe: moduł SMS, Cichy Marketingowiec (odzyskiwanie klientów którzy nie kupili ponownie w ciągu 21 dni), Kupony Promocyjne, Rabat do Pierwszego Zamówienia Online (zatrzymywanie klientów internetowych, którzy przyszli z zewnątrz) itd.itd.
  5. ponieważ restauracja świadczy bardzo wysoką jakość swojej usługi (pozdrawiamy Mamę!) i jest trzymana żelazną ręką więc pięknie się rozwija:)
  6. w zeszłym tygodniu pizzeria uruchomiła drugi lokal na osiedlu Tysiąclecia w Poznaniu
  7. ponieważ może bardzo łatwo edytować stronę, to szybko zaczęła promować nowy lokal- zobacz stronę pizzerii
  8. samo dołączenie nowego lokalu do strony trwało 3 godziny i kosztowało tylko 99 zł (!). Klienci od razu mogą kupować telefonicznie lub online w nowym lokalu, a restauratorzy mają pełny komfort działania i czas na skoncentrowaniu się na nowym biznesie.
Gratulujemy Pizzerii w Dechę i życzymy dalszych sukcesów!
Cieszymy się, że mamy swój malutki wkład w Państwa sukces! (widać, że i w tym przypadku sprawdza się powiedzenie: "sukces ma wielu ojców":)))

Jeszcze raz powodzenia!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz