sobota, 29 listopada 2014

Foodpanda i Bistro24 odpadają (co to oznacza dla polskich restauratorów?)

Na rynku klienta internetowego w Polsce doszło do istotnych zmian. Warto się nad ty chwilę zastanowić.

Jak Państwo wiecie foodpanda oddała się w Polsce w ręce Delivery Hero (właściciela pizzyportal) a bistro24 rezygnowało z dalszej działalności. Z komunikatu firm wynika, że była to transakcja wiązana. Firmy podzieliły się rynkami na świecie i poprzejmowały na wzajem- zobacz.

To jest w ogóle przykład dobrej współpracy niemieckich firm, mimo że są konkurentami.

Polsce spotkałem się z podobnym działaniem w  Nowym Sączu. Pizzerie wypowiedziały współpracę jednemu z portali, gdy ten chciał podnieść prowizję. Zrobiły to wszystkie, chociaż któraś mogła się wyłamać i czerpać z tego profity.
Teraz konkurują już tylko między sobą, a nie dodatkowo jeszcze z portalem. Pracują na rzecz umocnienia swojej marki i budowy swojej bazy klientów (bezcenne). Myślę o Pizzerii Gondolaa i Pizzerii Zamkowa (korzystają z naszego Aktywnego Menu).

Wycofanie się foodpandy i bistro24 moim zdaniem jest potwierdzeniem naszej decyzji podjętej 18 miesięcy temu. Postanowiliśmy nie forsować portalu skubacz.pl. Wypychamy nawet klientów z portalu do restauracji-zobacz. Zdecydowaliśmy się odstąpić technologię zamawiania online restauratorom. Ilość klientów (160 restauracji w 6 miesięcy) potwierdza, że restauracje same chcą zaistnieć w Internecie. Tutaj znajdziecie Państwo naszych klientów: Restaumatic.com

Zrobiliśmy tak, ponieważ zauważyliśmy, że:
  1. zabieraliśmy jako portal klientów restauracjom
  2. dobre relacje z restauratorami mimo pozorów były fikcją, bo każdy ciągnął w swoją stronę.
  3. portal byłby rentowny, gdyby prowizja wynosiła 14-20% a to za dużo dla restauracji.
  4. właścicielom zależy na budowaniu swojej marki, a nie wzmacnianu pozycji portalu
  5. zbudowanie profesjonalnego systemu zamawiania jedzenia online oraz jego serwis jest bardzo trudne i drogie. Nawet dla największych polskich sieci okazało się to zbyt trudne
Jaki będzie dalszy przebieg wypadków w konkurencji o rynek klienta internetowego?
Odpowiedź jest bardzo trudna . Wydaje mi się, że kluczowe pytania są takie?
  1. Czy któryś z portali przejmie konkurenta i zostanie monopolistą?
  2. Czy kolejni restauratorzy w Polsce włączą się do konkurencji w Internecie?
  3. Czy "sieciówki" poradzą sobie w Internecie (na razie brak sukcesów)?
  4. Czy jakiś inny portali typu Justeat (europejski) czy Grabhub (amerykański) wejdzie do Polski?
Jak widać jest cała masa niewiadomych. Tort jest już duży, a będzie wart kilka miliardów. Nie dziwi, że jest wielu amatorów:) 
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz