sobota, 27 września 2014

Jak być o krok lepszym od portali?

Pomysł jak być zawsze lepszym o krok od portali w konkurowaniu o klienta internetowego.

U jednego z naszych restauratorów udział w zamówieniach klientów internetowych rośnie w tempie 2% miesięcznie od 9 miesięcy. Klienci internetowi zaczynają być więc bardzo ważni.

Problem polega jednak na tym, że o klienta internetowego konkurujecie głównie z portalami, a one w tej chwili mogą wydać na marketing dowolną ilość pieniędzy, byle by zdobywały nowych klientów. 

Portali ze straty na razie nikt nie rozlicza. Liczy się tylko przejęcie klientów i zbudowanie rynku. Na odrabianie strat przyjdzie czas (czytaj: wzrost prowizji). Państwo niestety musicie co miesiąc osiągać zysk, bo nie macie za plecami niemieckich funduszy inwestycyjnych. Konkurencja jest więc nierówna.

Macie Państwo jednak przewagę technologiczną, organizacyjną i Państwa motywacja jako właściciela restauracji jest większa niż 100 pracowników najemnych portalu razem wziętych, jest więc dobrze:)

Co trzeba zrobić, aby być o krok lepszym?
  1. na każdym z portali kupujecie jako klient, może nawet u siebie samego, aby nie ponosić kosztów
  2. stajecie się wtedy klientem portalu i wpadacie do jego bazy
  3. w ten sposób wiecie dokładnie o każdej akcji marketingowej portalu, wiec 
  4. możecie odpowiednio zareagować na pojawiające się niebezpieczeństwo.
Przykład z ostatnich dni:
  1. pizza portal zaczęła forsować, faworyzować  Da Grasso na swoim portalu
  2. wysłała to Państwa klientów takiego maila: "..kupuj na okrągło w Da Grasso o 20% taniej..." (dlatego nie wolno odsyłać, żadnego swojego klienta ze swojej strony do portalu)- zobacz maila
Jak się obronić?
  1. maile są otwierane z reguły w ciągu 7 dni i tylko 25-30% maili jest czytanych, dlatego
  2. jak Państwo widzicie, że portal rozesłał taki mailing to
  3. wysyłacie kampanię SMS (dochodzi w ciągu 15 minut i 99% SMS'ów jest czytana),gdzie 
  4. informujecie na przykład: "zamów o 25% taniej z kodem rabatowym ed453. Pamiętaj że kupując bezpośrednio w lokalu korzystasz z należnych promocji. Przez portal nie możemy zaproponować Ci naszych promocji"
W ten prosty sposób zawsze jesteście Państwo o krok lepsi od portalu. Oczywiście, te 25% boli, ale to mniejszy ból niż stracić zamówienie. Strata może być jeszcze bardziej bolesna jak klient przyzwyczai się do portalu, bo wtedy przestanie zaglądać na Państwa stronę, a to już jest bardzo poważny problem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz