piątek, 25 lipca 2014

SZACUN DLA MARKETINGOWCÓW Z PYSZNEGO! (das ist wirklich ein Meistestuck!)

Tak, muszę powiedzieć, że to co wymyśli marketingowcy z pysznego to istny majstersztyk  (w języku niemieckim "Meisterstück").

Otóż od kilku miesięcy dali restauratorom możliwość udzielania rabatów dla potencjalnych klientów jednocześnie nagradzając ich lokal wysoką pozycji na liście restauracji.


Dlaczego uważam, że to jest arcydzieło?- bo skutecznie zaprosili restauratorów do walki cenowej na ich arenie.

Jak na to prawdopodobnie patrzy klient?:
  1. mam całą masę rabatów: "rabat", "rabat dla pierwszego klienta", "rabat za 5 zamówień"
  2. na portalu mam taniej niż w restauracji, po co mam kupować bezpośrednio w lokalu?
  3. mam do wyboru nawet 100-200 lokali w danym mieście, czyli lepszy wybór
  4. praktycznie z "rabatu dla nowego klienta" mogę korzystać ciągle, bo po pierwszej kolejce zmienię adres email i znowu jestem "nowym klientem" dla systemu
Nie wiem co autorzy tego pomysłu chcieli osiągnąć, ale ja bym myślał w taki sposób (ciekawe czy oni też?):
  1. mamy ceny lepsze niż w restauracji,
  2. restauratorzy zaczną się przerzucać obniżkami więc cena będzie miała tendencję spadkową
  3. ci którzy na początku nie wezmą udziału, będą do tego zmuszeni jak stracą sprzedaż na rzecz tych co zaproponują rabaty, spirala powinna się ładnie nakręcać
  4. klienci mają większą motywację, aby kupować na portalu, będziemy więc odbierać klietów restauracjom
  5. zależność restauracji od portalu będzie coraz większa
  6. jak uzależnimy już klientów od siebie to przyjdzie czas na żniwa!
Jak może wąlądać oczami restauratora:
  1. spadła mi sprzedaż z pysznego, co się dzieje?
  2. jestem nisko na liscie i nie dałem żadnego rabatu, czyli moi klienci stali się nowymi klientami w konkurencji
  3. to ja im pokażę, muszę coś z tym zrobić, skoro dają 10% to ja dam 20%
  4. i tak w "koło Macieju"- najpierw zaczną odpadać najsłabsze lokale, bez swojej bazy klientów
Oczywiście, jeśli macie Państwo pomysł, aby w ten sposób ściągnąć klientów do siebie i zatrzymać ich na stałe, to świetnie!
Może się okazać, że portal będzie maszynką do produkcji klientów, niestety kosztem innych lokali.. Wielu klientów Restaumatic'a traktuje portale jako dostawcę klientów, ale nie jest to łatwe. 

Minimalny cel jest taki, abyście Państwo nie tracili klientów na rzecz portali. Plan maksimum to zabierać klientów portalowi, czyli tak naprawdę swojej konkurencji, bo portal jest tylko pośrednikiem.

Jeden z klientów zrobił próbę wyłączenia swoich rabatów, aby zobaczyć czy klienci przepływają do tych co dają więcej. Chciał wypróbować lojalność klientów. Niestety "Cena Czyni Cuda":

"(...) z ciekawości wyłączyłem rabaty na tydzień bo chciałem zobaczyć czy coś to zmieni, no i się zmieniło- sprzedaż spadła o 30%..."


Proszę pamiętać, że to co piszę nie jest obiektywne, bo my sprzedajemy system do zamawiania jedzenia online bezpośrednio ze strony restauracji. To jest mój punkt widzenia. Proszę być krytycznym w stosunku do tego co piszę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz