środa, 19 kwietnia 2017

Key Account Manager/ Opiekun Klienta - e-Marketingowiec


Restaumatic.com
Lubisz kontakt z klientami i interesuje Cię marketing internetowy?
Świetnie, to w takim razie ta praca jest właśnie dla Ciebie!
Rozbudowujemy Dział Marketingu więc czekają na Ciebie wciągająca praca oraz spore możliwości rozwoju i awansu. Zapraszamy!
   Restaumatic.com to innowacyjny systemem zamawiania jedzenia online dla restauracji. Nasze rozwiązanie udostępniany w postaci profesjonalnych stron WWW lub Aktywnego Menu (sam system jako wtyczka do istniejącej strony). Restauratorzy mówią, że nasze rozwiązanie nie ma sobie równych w Europie!
W Polsce w ciągu 2 lat pozyskaliśmy do współpracy 1100 restauracji. Od kilku miesięcy jesteśmy już obecni w Wielkiej Brytanii jako Restaumatic.com Ltd, Birmingham.
 Nasze osiągnięcia docenił najpierw Xevin Investments, a następnie fundusz Inovo VC inwestując 2 miliony zł w dalszy rozwój firmy głównie pod kątem produktu i aktywności zagranicznej.
Potwierdzeniem, że zrobiliśmy świetny produkt niech będą opinie klientów naszych klientów: - zobacz opinie

Nasze przykładowe wdrożenia:
W zawiązku z powyższym poszukujemy:

Key Account Manager/Opiekun Klienta- Marketingowiec

Miejsce pracy: Zabrze
Region: śląskie

Wynagrodzenie: 2 - 4,5 tys. zł
Opis stanowiska:
Głównym zadaniem osoby na stanowisku Key Account Managera będzie kontakt z naszymi klientami (restauratorami), ocena stanu ich potrzeb i dobranie odpowiednich działań marketingowych.
Typowe działania na oferowanym stanowisku:
  • Analiza "widoczności" restauracji w Internecie
  • Ocena ruchu klientów na stronie WWW
  • Ocena konieczności optymalizacji strony ze względu na jej estetykę, funkcjonalność i wymagania wyszukiwarki Google (SEO)
  • Dobór i zaoferowanie odpowiednich działań marketingowych w Internecie (SEM)
  • Omówienie dostępnych narzędzi marketingowych dostępnych w systemie Restaumatic'a (moduł SMS, moduł mailingowy, Kupony Promocyjne, Program Lojalnościowy itd.)
  • Raport dla restauratora z osiągniętych wyników i ustalenie dalszych działań
  • Doradztwo w zakresie marketingu internetowego.
Praca wykonywana jest w Zabrzu w godzinach od 08.00 - 16.00 od poniedziałku do piątku. 
Poszukujemy osób, które posiadają:
  • doświadczenie w sprzedaży lub obsłudze klienta
  • doświadczenia w marketingu internetowym
  • umiejętność pracy w zespole,
  • wysoką kulturę osobistą
  • umiejętność szybkiego uczenia się i chęć rozwoju,
  • chęć osiągania celów i realizację zadań.
  • Poczucie humoru jest ABSOLUTNIE obowiązkowe!
Proponujemy:
  • Pracę w zgranym zespole i "fajnym" szefem, trochę stary, ale daje radę - zobacz
  • Bardzo atrakcyjne wynagrodzenie (2000-4500 zł netto), umowę o pracę.
  • Pracę stacjonarną.
  • Olbrzymią możliwość rozwoju, awansu zawodowego oraz finansowego
  • Pracę w dynamicznie rozwijającym się start-up. Właśnie wystartowaliśmy w Wielkiej Brytanii. Kolejne kraje to kwestia najbliższych miesięcy.
  • Możliwość pracy z ludźmi sukcesu z branży Internetu. Naszymi wspólnikami są twórcy takich serwisów jak ZnanyLekarz.pl, docplanner.pl, Zadane.pl, GoldenLine.pl, Niania.pl czy Elpassion.com, Positionly.com itd.
  • Świetną atmosferę pracy w zgranym zespole.
  • Samodzielność, odpowiedzialność oraz przestrzeń do realizacji swoich pomysłów.
Prosimy o przesłanie CV i Listu Motywacyjnego:)
Jeśli nie chcesz się nudzić oraz zależy Ci na rozwoju, to aplikuj teraz, zapraszamy!
Możesz tylko wygrać.
CV oraz List Motywacyjny prosimy przesyłać klikając w przycisk APLIKUJ
znajdujący się na dole ogłoszenia.
Prosimy o dopisanie następującej klauzuli: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej aplikacji dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesów rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych tj. Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926, ze zm.), prowadzonych przez Skubacz.pl z siedzibą w Zabrzu."

piątek, 10 lutego 2017

Międzynarodowy Dzień Pizzy 2017

Szanowny Restauratorze,


kolejny Międzynarodowy Dzień Pizzy za nami:)

Było ostro!...wzrost o 200% więc widać, że jak ma się elektroniczną bazę klientów oraz narzędzia marketingowe typu moduł SMS, Kupony Promocyjne oraz moduł Mailingowy to można robić cuda i to bez bożej opatrzności i za małe pieniądze, można powiedzieć, że "po taniości".

Poniżej kilka przykładów działań naszych restauratorów:


z ostatniej chwili:

Mamy już wyniki sprzedaży w związku z Międzynarodowym Dniem Pizzy. Poniżej kilka przykładów restauracji, które wykorzystały Kupon Promocyjny, moduł SMS, moduł Mailingowy czy po prostu na swojej stronie WWW dały specjalny komunikat o wyjątkowej ofercie z okazji tego święta:





































środa, 18 stycznia 2017


Co myślą niektórzy restauratorzy na temat współpracy z portalami?

Poniżej jedna z wielu rozmów na temat tego jak współpracować z portalami. Ona odbyła się po zaproponowaniu przez nas wspólnej akcji mającej na celu zatrzymanie w restauracji klientów przychodzących z portalu. Naszym zdaniem tak naprawdę klientów konkurencji naszej restauracji, którzy zrezygnowali z zamówień telefonicznych na rzecz zamawiania online. Portal jest tyylko pośrednikiem w tej operacji:


Część klientów skorzysta z rabatu a i tak będą zamawiali przez portal.
  1. to bardzo źle, żeby nie powiedzieć chu***wo
  2. lepiej, aby Pan tak nie myślał, i
  3. pomógł sobie, nam i innym restauratorom wymyślić sposób na zatrzymywanie klientów przychodzących z portalu
  4. pizza portal i pyszne mają odpowiednio po 18,5 milionów oraz 16,5 miliona zł straty na koniec 2015 roku i nie wygląda na razie, że zbankrutują, bo ciągle inwestorzy dopłacają do nich nową kasę
  5. to jest zagrożenie, ale też olbrzymia szansa dla skutecznych restauratorów
  6. im szybciej znjadziemy sposób na klientów przychodzących z portalu (tak naprawdę klientów Pana konkurencji) tym lepiej
 
Tak samo było z rabatem do pierwszego zamówienia, raz zamówił z rabatem a później i tak wrócił na portal. Plus jest taki, że będzie w bazie klientów. Nie upieram się przy tym logo. Zobaczymy co wyjdzie z tej akcji.


Panie XXXXXXXXX,

co Pan myśli o takim pomyśle [...nowa koncepcja]:
  1. klient przychodzi z portalu
  2. my o tym wiemy, i
  3. wysyłamy do niego pocztą ładny list + plastikową kartę "Karta klientów VIP" (jakąś nazwę wymyślimy)
  4. na karcie jest specjalny, indywidualny Kod Promocyjny do 3-krotnego zamówienia u Pana ze zniżką X (?)
Liczę na to, że:
  1. jak dostanie coś ładnego do ręki w postaci ładnej plastikowej karty (super ładny projekt, dobra jakość plastiku) i ładnego listu, oraz
  2. zachętę do 3 krotnego skorzystania
  3. czy to wystarczy, aby go przyzwyczaić do kupowania już tylko u Pana?
Co Pan myśli?



Myślę,  że to dobry pomysł. Tylko ten sam klient jest w bazie portali i oni praktycznie co weekend dają klientom kody rabatowe. Jeśli ten sam klient zamówi u nas przez portal to pół biedy bo tylko prowizja większa ale niestety portale współpracują z dużymi sieciówkami i zachęcają do zakupu u nich.
  1. tak, to jest niebezpieczne, że klientów przerzucają do sieciówek głównie, bo muszą się z nimi liczyć oraz łatwo im organizować wspólne akcje marketingowe. Teraz jest akcja z Gusto Dominium, przed tym było Biesiadowo itd. itd. W ten sposób uzależniają też trochę sieciówki.
  2. nie wiem czy ta praktyka jest jeszcze stosowana, ale kiedyś słyszałem, że kierowano klientów do restauracji o wyższej prowizji, w sumie z punktu widzenie portalu to logiczne. Chyba food panda tak właśnie działała.
 
Portale trochę psują klientów ciągłymi zniżkami bo klient nie chce później płacić normalnej ceny bo po co skoro w portalu ma taniej? Mam klientów,  którzy kupują tylko,przez portale ze zniżka, u mnie tylko wtedy jak mają kod rabatowy.
  1. tak, myślę, że to bardzo celne spostrzeżenie, niestety, wielu klientów ma już w głowie, że normalną ceną nie jest 30 zł za pizzę ale 20 zł, albo że bez rabatu 15-25% to nie ma co kupować
  2. problem polega na tym, że za to zawsze zapłacą restauracje, bo jak Panu spadnie sprzedaż, to aby ratować biznes będzie Pan obniżał cenę. Portale, ani klienci nie są pod presją, zawsze znajdzie się ktoś co da niższą cenę.

Sporą część klientów udało mi sie przeciągnąć na nasz system zamawiania online poprzez rabat na pierwsze zamowienie  i miejmy nadzieję, że jeszcze więcej ich przejdzie do nas a to osłabi portale co w końcu doprowadzi do ich bankructwa. 
  1. tak, to świetnie, moim zdaniem ma Pan dużo zalet jako restauracja w stosunku do portalu
  2. dodatkowo klient online kupił u Pana po raz pierwszy, więc będzie trochę tak jak z gęsiami, pierwsze co zobaczą staje się ich matką!
  3. mając takich klientów w bazie, mając dobry produkt i serwis oraz od czasu do czasu ich dopieszczając, będzie ciężko konkurencji ich Panu wyrwać
  4. dlatego tak ważna jest budowa bazy teraz, bo później będzie trudno i drogo
  5. jako ciekawostkę Panu powiem, że pizza portal i pyszne do tego stopnia walczą o tą bazę, że mimo straty na koniec 2015 r odpowiednio 18 milionów zł pizza portal oraz 16,5 milion zł pyszne, to dalej wydają miliony na reklamę
Pozdrawiam

niedziela, 8 stycznia 2017

Współpracować z portalami czy nie! (tak, ale mądrze)

To jest rozmowa z jednym z naszych restauratorów na temat zalet i wad współpracy z portalami do zamawiania jedzenia online oraz jak się optymalnie do tego ustawić:



Hej,

trochę się rozpisałem, ale widzę, że jest wielu restauratorów zastanawiających się nad tym problemem. Wykorzystam to (oczywiście anonimowo) do przekazania naszych przemyśleń dalej.

W dniu 6 grudnia 2016 23:56 użytkownik Jacek XXXXXX <jacek.XXXXXXX@op.pl> napisał:

Hej.
Ja również dostałem "podwyżkę" od pysznego...na 11% (oczywiście trzeba pamiętać że to 11% netto).
Po przeczytaniu tego co napisałeś odnośnie atakowania restauratorów przez portale, wpisałem w wyszukiwarce "pizza XXXXX" i.... faktycznie mocno jadą po bandzie. Nie mówię, że to dla mnie nowość aczkolwiek trochę mnie to wszystko zaskoczyło....pyszne.pl wiedzie prym...to taki wstęp...


  1. tak, pizzaportal raczej wypadnie, jest sporo oznak. Wydawało się, że inwestorzy będą dawać kasę w nieskończoność, ale wiara w powodzenie tego typu biznesu jest już na świecie niska i ma tendencję spadkową. Siostra pizzyportal wycofała się z Chin po 4 latach, bo nie dawali rady finansowo, spotkali się z większym graczem. W UK ich siostra Hungry House w porównaniu do Just Eat praktycznie się nie liczy [aktualizacja: już zostali sprzedani do Just Eat za 200 milionów funtów]. W Niemczech i Polsce dostają baty odpowiednio od Liferando i pyszne. Ostatnie rundy finansowania były moim zdaniem raczej ratunkowe niż rozwojowe. Ich matka musiała wziąć duży kredyt, podobno na bardzo drogich warunkach.
  2. moim zdaniem marketing portali jest bardzo agresywny, część działań jest nielegalna typu strony WWW udające, że są oficjalnymi stronami restauracji (jeśli nie było zgody na to restauratora) a część jest legalna, ale trochę moim zdaniem nieetyczna. Myślę tutaj o robieniu swojej reklamy na frazy, z których ewidentnie wynika, że klient szuka konkretnej restauracji czyli na przykład "Pizzeria Venecja Białystok- zamów na portalu XXXX".
  3. inną grupę działań stanowią akcje, które wyglądają przyjaźnie dla restauratora, ale ich celem jest przejmowanie klientów restauracji. Myślę tutaj o działaniach typu pudełko do pizzy z logo portalu, albo ulotki po niższej cenie zapraszające do zakupu online z rabatem bezpośrednio w portalu, kurtki dla dostawców z logo portalu. Czy to jest w porządku?- to zależy od punktu siedzenia:)
  4. jak byliśmy portalem to robiliśmy wiele podobnych rzeczy. Zależało nam, aby ściągnąć klienta do portalu (czyli odciągnąć od zamawiania głównie telefonicznego bezpośrednio w lokalu). Na szczęście dosyć szybko zorientowaliśmy się, że to kiepski pomysł na "współpracę". Naturalnie restauratorzy nie pozostawali nam dłużni:).  

Od nowego roku wycofuje wszystkie promocje z portali (a wiesz że lubię promocje ;) ) Pizza za 100% ceny i już...
Zaobserwowałem że inne [nazwa miasta] pizzerie, też albo wycofały albo ograniczyły promocje na portalach.

  1. portal ma dużo zalet dla klienta:
    • walka cenowa restauratorów na portalu
    • różne rodzaje kuchni
    • duża ilość lokali w jednym miejscu
    • szybki przegląd ofert
    • możliwość zamówienia online
    • możliwość zapłacenia online
    • jest dobrze rozreklamowany, zawsze pod ręką
    • dają często i dużo rabatów
  2. pojedyncze lokale mają też jednak wiele dobrego do zaoferowania klientom:
    • promocje, których nie ma na portalach
    • lepsze ceny
    • bogatsza oferta (restauratorzy nie wszystko wyświetlają na portalu)
    • lepszy serwis dla klientów kupujących bezpośrednio
    • przyjemniejszy (uwaga: autoreklama:) system zamawiania online
Oni mają ewidentną przewagę środków finansowych na marketing, ale wszystkie pozostałe atuty są po Waszej stronie: zarządzanie, motywacja, zaangażowanie, teraz też technologia a przede wszystkim to Wy jesteście blisko klienta, "ostatnia mila" w procesie sprzedaży należy do Was!


I teraz najważniejsze. Zastanawiam się ilu klientów stracę jeżeli wycofam się z portali na stałe. Ilu przejdzie na moją stronę a ilu wejdzie na portal, nie znajdzie mnie i przejdzie do innej pizzerii.

  1. myślę, że to każdy lokal powinien rozważać indywidualnie
  2. decydująca jest siła marki restauracji
  3. mam przypadek restauratora, który był drugim co do wielkości w portalu XXXXX, jak dwa lata temu dostał podwyżkę, to się wściekł i postanowił się wypisać, chociaż nie miał kompletnie nic wspólnego z Internetem.... ani strony, ani znajomości marketingu internetowego, kompletne zero, tylko echo! Po 3-4 miesiącach miał już tą samą ilość klientów onlinowych, ale kupujących bezpośrednio. To, że dostał od nas usługę nie jest tak istotne (autoreklama:), bo to tylko narzędzie, jak fakt, że klienci, gdy nie znaleźli go na portalu to zaczęli go szukać w Internecie. Na początku reklamował się w necie więc nie było kłopotu, aby do znaleźli.
  4. ale, znam przypadek, że restaurator przeprosił się po 2 miesiącach z portalem, bo tylko część obrotów odzyskał. Nie ma zamiaru tematu odpuszczać, ale widać, że dla niego było za wcześnie.

Jak to mówią "jak nie ma Cie w necie to Cię nie ma".

  1. to jest jeden temat, ale
  2. drugi jest taki, że tak naprawdę wszystko zaczyna się od strony internetowej, jak szukasz oferty na wakacje to co robisz?...zaglądasz do Internetu, jak kupujesz telewizor, to najpierw sprawdzasz co jest w necie itd. itd.
  3. dla mnie jak ktoś prowadzi biznes, a szczególnie restaurację, bez strony internetowej to mówić oględnie...lubi ekstremalnie ciężkie wyzwania:)

Czy jednak nie warto jest być na portalach dla samego bycia na liście pizzerii?
Czy może jednak nie potraktować portali jak wabik na klientów (bo jednak mocno się reklamują w telewizji i internecie, na co nas nie stać) i jak zamówi przez portal to dawać mu z zamówiona pizzą kupon z mega rabatem na mojej stronie, żeby więcej nie miał ochoty wejść na portal bo tam nie ma promocji??

  1. uważam dokładnie tak jak napisałeś
  2. w tej chwili zdecydowanie warto być na portalu, bo oni są w fazie wzrostu. Czyli wielu klientów, którzy do tej pory kupowali telefonicznie zamieniają na klientów kupujących online. To są klienci Twojej konkurencji, ale oczywiście część jest również Twoich, co do tego bym się nie łudził:)
  3. tak jak napisałeś, portal należy traktować jak przynętę, jak się klient złapie i przyjdzie do Ciebie, to trzeba go ugrillować, aby nie wrócił do portalu. To trzeba zrobić od razu, bo
  4. [...]
  5. dlatego portale tak chętnie i dużo dają rabatów, chodzi o uwarunkowanie klienta

Ciekawy jestem, a może Ty to wiesz jaki procent Twoich klientów mających swoje strony jest na portalach? A jeżeli są tam to po co?

  1. myślę, że jest jakieś 90%
  2. jak nie jest to namawiam, aby był, ale w mądry sposób
  3. czas na wyjście z portali jeszcze przyjdzie:)

Ciekawy jestem jaki procent klientów wchodzących na portale zostają tam i zamawiają przez portal a jaki patrzy np. która jest otwarta i szukają w necie ich strony (bo może tam jest więcej promocji)?
Może kiedyś wspominałem ale ja tak kiedyś zrobiłem będąc u znajomego w Warszawie. Czyli: wszedłem na portal, zobaczyłem która jest otwarta, znalazłem ich stronę i...zamówiłem telefonicznie znajdując ich numer na ich stronie :))))).


trochę skomplikowane działanie, wątpię, aby klienci w ten sposób funkcjonowali, Ty nie jesteś "normalny" w dobrym tego słowa znaczeniu:)


Jak myślisz, zostać czy nie??

  1. zdecydowanie zostać, ale
  2. nie pozwalać, aby wykorzystywali Twoją markę dla siebie
  3. każdego klienta, który przyjdzie z portalu przerabiać na swojego
  4. jak najszybciej budować i rozwijać bazę klientów i rozpieszczać klientów, szczególnie teraz gdy są na celowniku portali
  5. czas na wyjście z portali jeszcze przyjdzie

wtorek, 18 października 2016

Nowe, lepsze możliwości prezentacji menu

"Jemy oczami"- więc dlaczego tego nie wykorzystać do jeszcze większej sprzedaży Pastwa oferty?!

Teraz restauratorzy z grupy Restaumatic.com dostają jeszcze lepsze narzędzie do prezentacji menu. Teraz czas na świetne zdjęcia oferowanych potraw i hulaj dusza piekła nie ma:)

Poniżej przykłady możliwości ustawień menu. Oczywiście trzeba pamiętać do wyboru optymalnego wyglądu dla naszej strony WWW:
































środa, 5 października 2016

Co piszą restauratorzy?


Tutaj znajdziecie Państwo wypowiedzi restauratorów w reakcji na poruszane tematy w mailingach




Super :) ja napewno wykorzystam. Nie ukrywam ze nasz rozwój to tez zasługa tego ze Wy ciagle się rozwijacie :):) wspólnie do celu :):)

Pozdrawiam Serdecznie

Tomasz XXXXXX

*************
Proszę, aby usunąć z moich wizytówek Google link do Pyszne.pl
Nie wyrażałem zgody na podpinanie się pod moją wizytówkę, chyba że chcecie mi za to płacić.

Jest to jedyna prośba z mojej strony. Następnej już nie będzie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dotyczy to wszystkich lokali Pizzerii XXXX jak i XXXXXXXX w Poznaniu

********


mi się udało Uśmiech
w sierpniu 2015 pizzaportal wysłał mi pełną historię zamówień z danymi ponad 250 klientów z e-mailami włącznie
ale chyba się połapali że dali ciała bo gdy poprosiłem o jakieś dodatkowe wyjaśnienie to powiedzieli że dane przetrzymują max 3 miesiące, wszystko jest w panelu restauratora (maili oczywiście nie ma), itd

**********
witamy :)
 XXXXXX w pierwszej dziesiątce w google :)
 dziękujemy :P
  w poprzednim miesiącu 350 zamówień (rekord online ) w tym miesiącu będzie 500 :)

*********
Rozmawiałem kilkakrotnie z Panią Magdą na temat "cichego marketingowca" (ponoć nie ma mozliwości wyłączenia tej usługi). Osobiście uważam, że jest to nie fajna forma molestowania Klienta i powinien być wybór czy ją chcemy czy też nie.Jeżeli jedzenie było dobre i wszystko poszło jak powinno - Klient wróci! Nie trzeba Go nagabywać! Ludzie cenią swoją prywatność i musimy to uszanować - a nie wciąż przypominać o swoim istnieniu. Klient zadowolony - wróci. Widzę po zwiększającęj się ilości zamówień na naszej stronie. 

Naszym celem jest "zejście z Pizzyportal" dokładamy wszelkich starań aby Klienci przeszli na naszą stronę i muszę się pochwalić, że nasze działania są skuteczne. :) 

Pozdrawiam 

XXXXXXX

*********

Witam
Jeśli chodzi o mandat za fetę to takie coś może zrobić PIH a nie PIP. Jeśli coś takiego restaurator pisze ze używa fety a faktycznie podaje favite to moim zdaniem dobrze ze dostał mandat. Ewidentne Wprowadzanie klienta w błąd i to specjalne, to tak samo jak pizzerie piszą ze w pizzy jest ser a nie produkt seropodobny. Tu wszystko obija sie o cenę feta jest 2,5x droższa od np favity a ser min 2x droższy od produktu seropodobnego.
Klienci często mi zarzucają ze mam drogo, no ale skoro konkurencja ma ponad 2x tańsze składniki to tak wyglada, a w menu napisane ser czy feta.

To takie moje spostrzeżenie, co do mandatu to i tak 1000zl to mało ( tzn baaardzo dużo) jak na PIH. 2 lata temu chodzili u mnie w miescie i wlepiali mandaty właśnie ser, a faktycznie nie było sera i mandaty były od 5000 w zwyz. Jednak to "kolegów" nie przestraszyło bo różnica cenowa jest tak duża ze stwierdzili ze nawet jak bedą musieli płacić raz w roku 5000 to i tak im sie opłaca. Dla mnie szok ale oni maja inny przemiał. Lecą ilościowo ;)

Pozdrawiam serdecznie
XXXXXXXX

*********
Witam,

W dniu 5 października 2016 11:09 użytkownik Pizzeria Salsa <pizzeriasalsa@op.pl> napisał:
Witam
Mam dwie sprawy 
1- Czy trzeba będzie przeprogramowywać drukarki a jeśli tak to czy można to zrobić zdalnie
nie dopytałem, ale raczej żadna praca po Pana stronie nie będzie potrzebna. Dam Panu jeszcze znać.
2- To temat to kontrola Inspekcji Handlowej
Jak Pan może pamięta z naszej rozmowy telefonicznej jestem świeżo po takiej kontroli i wnioski mam takie, przepisy są takie że praktycznie jak będą chcieli to zawszę coś znajdą wszystko zależy czy inspektor jest normalny czy po prostu mend....
U mnie Kontrola trwała 4 dni i przytoczę tylko kilka przykładów które wypłyneły w tym czasie a o których nie miałem bladego pojęcia 
Feta to tylko początek i trzeba pisać Favita i po sprawie ale  dalej są sery jeżeli np jest na opakowaniu napisane Gołda bez napisu " SER" to dla inspektora to nie jest ser .A za wprowadzanie klienta w błąd są słone kary przy mojej kontroli padła kwota za taką rzecz 7000 zł ( kara dla jakiejś sieciówki)   oczywiście można go przebadać ale za badania trzeba zapłacić. Poza tym odpowiadamy za wszystkie towary jakie są w lokalu przykład z tuńczykiem : Producent deklaruje że w puszcze jest 80% tuńczyka inspektor wysyła puszkę do badania i wychodzi że jest tylko 70% tuńczyka kara dla restauratora i nie ważne że puszka zamknięta i nie ma możliwości tego sprawdzenia takie jest nasze Polskie prawo odpowiada ostatnie ogniwo wprowadzające do obrotu i tak jest z każdym jednym produktem jaki mamy w lokalu.
Jeszcze sprawa zamawiania telefonicznego otrzymałem od pani Inspektor taką informację że gdy klient dzwoni do lokalu w celu zamówienia to po przedstawieniu się oraz podaniu lokalu do którego się dodzwonił ( co jest oczywiste ) osoba z obsługi  powinna przed przyjęciem zamówienia wyrecytować całe MENU lokalu tak aby klient miał pełną wiedzę  o tym co jest dostępne oraz o aktualnych cenach i nie ważne że go to nie interesuje takie prawo.
O tym że na ulotce powinny być wszystkie informacje takie jak strefy dostaw z cenami ,alergeny, składy surowcowe,nawet na jakim cieście pizza jest robiona 
- bo przecież nie każdy musi wiedzieć że na drożdżowym :) i wiele wiele  innych informacji , także rozmiar ulotki co najmniej  A3 
Za wszystkie te rzeczy przewidziana jest oczywiście Kara .
Na koniec jeszcze taki przypadek upierdliwego klienta ( przytoczony podczas kontroli przez inspektora)  akurat w sklepie spożywczym - małym osiedlowym i zakup chleba . Pani wa takim sklepie niema 100 bochenków  tylko kilka więc klient obejrzał wszystkie i stwierdził że : ten krzywy, ten za jasny, ten za ciemny żaden mu się nie spodobał więc przysłał kontrole do sklepu ze skargą na wprowadzanie do obrotu towarów o nie właściwej jakości i kontrola musi się odbyć a podczas kontroli zawsze coś się znajdzie  i co mandat musi być.
Na tym skończę bo temat rzeka .
Pozdrawiam

wolna amerykanka, jakiś kompletny horror!

*********

niedziela, 25 września 2016

Poznań zdobyty! (50% lokali to nasi klienci)


 ..to daje do myślenia!



W tej chwili aż 5 restauracji w TOP10 w Google na frazę "pizza Poznań" to nasi klienci! 
Co to oznacza? Odpowiedź może być tylko jednak. To się musi opłacać (jeśli wiecie Państwo co mam na myśli)!

Tak na marginesie rozmowa z jednym z naszych największych klientów właśnie z Poznania wyglądała w ten sposób:

Klient...ta wasza usługa jest za droga, ja mam już ofertę na 16.000 zł i nie będę musiał płacić opłaty miesięcznej

Ja: To się nie uda, bo temat jest bardzo skomplikowany i tak naprawdę straci Pan mnóstwo czasu, pieniędzy a temat nigdy nie zostanie załatwiony. My się nim zajmujemy 4 lata, kilku super informatyków nad nim pracuje codziennie po 8-10 godzin, a dodatkowo znając Pana charakter to eksploduje Pan po 3-5 miesiącach, bo to żmudna robota.

[w tym tonie rozmowy trwały mniej więcej 2 tygodnie, później była długa przerwa, a ostatnia rozmowa była taka]

JaPanie XXXX, skoro Pan sam sobie ten system zrobi, to świetnie. Proszę już do mnie więcej nie dzwonić i nie mówić mi, że jest za drogo. Zrobiłem już wszystko co potrafię. Przy okazji chciałem Panu powiedzieć, że Wy tam w Poznaniu macie 3 dodatkowe geny odpowiadające za kasę, tego można tylko pozazdrościć, ....ale u Pana one zmutowały!

Klient: ok, biorę! [wiedział, że weźmie już jak zadzwonił, ale jeszcze próbował:)]

Mogę na koniec powiedzieć, że teraz jesteśmy przyjaciółmi, spotykamy się prywatnie.  Klient nie dość, że jest naszym największym klientem, to jeszcze tak się wkręcił, że ciągle podsuwa świetne pomysł jak rozwinąć jeszcze nasz system. Ja się bardzo cieszę z tego. Problem mam tylko z żoną, bo jak kiedyś zadzwonił o 24.00 w niedzielę, że wpadł na super pomysł, to żona powiedziała, że to koniec naszego małżeństwa!

Zapraszam Państwa, jeśli jesteście zainteresowani klientami internetowymi, to potężny rynek. Temat jest o tyle ważny i pilny, że trzeba zdążyć przed portalami zbudować sobie bazę klientów.

Proszę też koniecznie zobaczyć co piszą klienci naszych klientów- opinie.